|
Wpisany przez Leszek
|
|
środa, 23 grudnia 2009 10:53 |
|
W aktualnym (na czas pisania tego artykułu) Newsweeku jest dodatek z tym filmem. Jeśli jeszcze go nie masz - to biegiem do kiosku, Zdecydowanie warto.
Chciałbym dużo napisać o tym filmie... ale nie napiszę. Konstrukcja filmu sprawia, że bardzo łatwo jest zepsuć zabawę opowiadaniem o nim. (Wyobraźcie sobie, że oglądaliście na przykład "6-ty zmysł" i ktoś wam w środku filmu szepce do ucha "on umarł i to się dzieje po jego śmierci....")
Tak więc nie opowiem fabuły i ostrzegam - nie pozwólcie nikomu sobie jej opowiedzieć przed obejrzeniem filmu. A film jest niesamowity. Ilość emocji przewyższa znacznie to, co można znaleźć w większości współczesnych hollywoodzkich produkcji (film powstał w koprodukcji niemiecko-japońskiej). Nie grają gwiazdy, brak jakichkolwiek efektów. Jest cicho - często tak cicho, ze słychać łzy toczące się po policzkach widzów....
POLECAM !!! |
|
Poprawiony: sobota, 26 grudnia 2009 16:27 |