|
"Heligoland" - nowa płyta Massive Attack |
|
|
|
|
Wpisany przez Aneta
|
|
wtorek, 09 marca 2010 20:35 |
|
Wczoraj minął misiąc od premiery najnowszej płyty mojej ulubionej trip-hopowej grupy Massive Attack. Poprawka, przecież w przypadku Massive Attack określenie "grupa" jest sporym nadużyciem. Robert Smith z The Cure bardzo przewrotnie powiedział kiedyś "The Cure to ja!", Robert Del Naja mówiąc "Massive Attack to ja" mówiłby prawdę. Przynajmniej formalnie, bo tak naprawdę każda płyta MA to kolekcja oryginalnych muzyków, począwszy od Elisabeth Fraser z Cocteau Twins, a na Damonie Albarnie z Blur , czy jak kto woli Gorillaz, skończywszy. Właśnie Albarn uświetnia jeden z utworów Saturday Come Slow swoim eterycznym śpiewem opakowanym w ulubiony przeze mnie bardzo angielski angielski. To już niemal Radiohead. Swego głosu użyczyła też wieloletnia przyjaciółka grupy Martina Topley-Bird, będąc współodtwórczynią jednego z najlepszych kawałków na płycie - Psyche. Oczywiście nie można pominąć też chyba już ulubionej przez radiową Trójkę Paradise Circus z eteryczną Hope Sandoval.
Różnie mówi się o nowym wydawnictwie, jedni twierdzą, że jest przewidywalny, inni że przekombinowaniy Ja wiem jedno: kolejny album Massivów to potwierdzenie ich swoistego stylu. To też obietnica transowego odpoczynku przy rytmach, które pozwalają na hipnotyczne oderwanie się od tego co tu i teraz. Mnie głowa kołysze się sama.

|
|
Poprawiony: niedziela, 28 marca 2010 21:32 |